Posty

Wyświetlam posty z etykietą chusta szydełkowa

Chusta Boss'ka - klasyczna

Obraz
"Jest bosko" Jesienna aura. Kolorowe liście w ogrodzie i sadzie, stukające krople deszczu, zachód słońca jakby rozmazany. W pokoju ciepło. W kominku strzela ogień. Na nocnym stoliku stoją kieliszki niedokończonego czerwonego wina. W tle muzyka z ulubionego radia. Kalina i Daniel tańczą wtuleni w siebie. Jak dobrze znów być razem, czuć ciepło jego ciała, dotyk jego dłoni, bicie jego serca... Jest bosko. To się nazywa chyba szczęście . Mięsista, dwustronna i efektowna chusta na jesień! Chusta Boss'ka. CAL październik 2022 ;-).  Technikalia: motek: Ombrelek B778 waga i metraż: 270 g / 1349 m,  włókno: bawełna / akryl,   ilość nitek: 3 nitki,  szydełko nr 3,5,   wymiar chusty: 170 x 75 cm.

Chusta Linetta

Obraz
  "Fotografia złamanych serc" Stare zdjęcia rodzinne. Kalina przeglądała je miliony razy. Fascynowały ją detale modowe z pierwszej połowy XX wieku. Czasem zamykała oczy i zanurzała się w swojej wyobraźni. Jakby próbowała wcielić się w postać ze zdjęcia, poczuć smak i zapach tamtych lat, poznać emocje danej osoby. Szczególną sympatią darzyła starą fotografię z Balu Oficerów Wojska Polskiego w Krynicy. Cioteczka Linka i rotmistrz Polecki uchwyceni w tańcu, wpatrzeni w siebie. Tło mgliste i zamazane, jakby nie było nic poza nimi. Zdjęcie oczywiście czarno-białe, ale było widać na nim piekną, szczupłą kobietę w długiej sukni, której ramiona okalał ciemny koronkowy szal. Rotmistrz w galowym mundurze, dobrze zbudowany i bardzo przystojny.  Włosy Linki wydawały się takie miękkie, pełne delikatnych loków, z wplecioną różą i piórkiem, i jakimś mieniącym się kamieniem. Kalina wyobrażała sobie, że to diament, choć doskonale wiedziała, że ciotka, a raczej jej mąż Leon był w tamtym czasie...

Chusta Polina i nieme kino...

Obraz
W niemym kinie. "Przed lustrem można poczuć się jak gwiazda kina niemego. Myśli układają się w monolog, a ciasna łazienka staje się tłem dla odegrania dramatycznej roli w stylu Poli Negri. Lustro Kaliny widziało już wiele scen radości, uśmiechu, miłości. Niestety ostatnimi czasy, rozgrywały się przed nim boje, grzmiały burze, a potem lały deszcze gorzkich łez. Jednak od pewnego czasu można było zaobserwować, że w twarzy Kaliny coś się zmieniło. Uśmiechała się na niby.  Oczy utraciły swoją iskrę, jakby coś w nich zgasło, umarło. Prawdziwie aktorskie oblicze. - Umarłaś, moja nadziejo - pomyślała Kalina, zmywając resztki makijażu.  Wiedziała jednak, że czas pogodzić się z losem, że nie wszystkie marzenia mogą przyjść na świat. Poniekąd odczuwała ulgę, ulgę po zakończonej bitwie, kiedy opada kurz i można w końcu odpocząć." Autorka: Kala-Art Koronki i Róże  Chusta Polina w końcu skończona. Projekt ten zaczęłam chyba w styczniu , więc najwyższa pora.  Tym razem w schemacie...